Suzuki V-STROM 1050 XT 2021

Tutaj możecie znaleźć lub podzielić się opiniami na temat motocykli z klasy Off Road, Quad, Skuter, a także zapytać się innych użytkowników w sprawie dręczącego Was problemu...

Moderatorzy: Jacek, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Bartłomiej
Po drugiej stronie Mocy
Po drugiej stronie Mocy
Posty: 701
Rejestracja: ndz, 8 maja 2005, 17:13
Województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Szubin

Suzuki V-STROM 1050 XT 2021

Post autor: Bartłomiej » ndz, 27 cze 2021, 17:24

Suzuki V-STROM 1050 XT
Dzięki uprzejmości nowego salonu https://motocykle3city.suzuki.pl/motoSuzuki w 3city, mogłem przetestować nowego DL.
Start, odpalam, lecę trasa S7 na wyspę Sobieszewską. Przy prędkościach autostradowych trochę wieje, ale okazało się że zapomniałem ustawić szybę pod siebie. (Regulacja bardzo prosta, ale trzeba się zatrzymać)
Przy dojeździe na wyspę, korek bo most jest akurat podniesiony.....
No to skręcam w boczną uliczkę w prawo, piaseczek, dziury trochę błota....
Ale co to, trakcja na max poziom...po co to komu, klik w menu i już wyłączona 🙂 latam bokami, a tu koniec drogi...ślepa uliczka, no to nawrotka lecę, korek stoii nadal, ale most się podnosi, przecież wyłączyłem trakcję, no to dalej w offroad --)
Lecę betonowymi płytami wzdłuż brzegu, bajka po prostu, zawieszenie miękko wybiera, nie za miękko i nie za twardo- odpowiednio....ale zaraz na płytach betonowych piasek, przecież do jest niebezpieczne, spróbuję ABS
Szok, szok, szok, wg mnie piasek na betonie, czy asfalcie jest piii niebezpieczny, a tu poprostu staję w miejscu, czuć oczywiście pulsowanie pompy...tryb ABS 1, tego nie ruszam i nic nie zmieniam, lecę dalej...
Kręcę w prawo, szukam piachu.....lecę lecę
Jest !!! Duuuuużo piachu, cała PLAŻA piachu.....
Wbijam śmiało, opony drogowe ahoj przygodo !!! Jakby co mam telefon i zasięg (chyba)
Pięknie się sprawuje na tej plaży, ale czas się zakopać, trakcja przecież wyłączona -:)
Wbijam jedyneczkę i ogień.....do odciny (bo to przecież testówka)......zakopany
Delikatnie gazu, no no no nie idzie, nie ta opona......
Ale przecież mam trakcję, może włączę? No dobra dam na poziom 1(są 3)
Moto wychodzi z opresji, po prostu, tak poprostu (gdyby mój Discovery1 tak potrafił)......ehh
Operacje powtarzam kilka razy, żeby mieć pewność że to działa....szybki luk na zegarek ooooo czas testu się kończy..
Wbijam na asfalt, ale co to miga mi ABS....popsułem Suzuki ? Już..... ?
Ale mając doświadczenie z komputerami, po prostu postanowiłem uruchomić ponownie...zadziałało - ABS po prostu zgłupiał w piachu...
Lecę S7 do salonu zwrócić motocykl, już z podniesioną szybą, prędkości autostradowe nie są jego mocną stroną......ale co to wyprzedzam Subaru WRX......NAPRAWDĘ ? 🙂 banan
Podsumowanie : plusy&minusy
- specyficzna praca silnika V, pewnie można przywyknąć....silnik żwawy i elastyczny
- zawieszenie - bajka- odpowiednie
- pozycja idealna, można jechać na stojąco, żeby się schłodzić, bo ochrona przed wiatrem powoduje czasem przegrzanie.
- ABS w skrajnych warunkach działa bardzo bardzo dobrze
- trakcja rewelacja, kilka poziomów i da się wyłączyć
- tempomat.... próbowałem włączyć, kilka razy, niestety za trudne, może poczytam instrukcję (ale to dopiero na emeryturze, bo teraz mi szkoda czasu)...
- minusik za łańcuch, minus po prostu minus, moto turystyczne na łańcuchu jak krowa ? Po co to komu ? Może zrobić dwa modele, droższy np o 5-7 tyś i pozwolić żeby rynek to zweryfikował ??
- zegary czytelne w pełnym słońcu, wszystko widoczne beż klikania
- latałem bez kufrów, ciekawe jestem jak zachowuje się przy wiaterku z kuframi na autostradzie.......
- seryjny wydech, nawet nawet
W summa summarum ? Tak się to pisze ?
Im gorsza droga, tym lepiej się Ten motocykl sprawuje !!
Pozdr

ODPOWIEDZ